odchudzanie, skuteczne odchudzanie, mądre odchudzanie

Z cyklu: ODCHUDZANIE ZACZYNA SIĘ W GŁOWIE… Część 2. Czy wiesz dokąd zmierzasz?

1024 536 Katarzyna Miciuła

 

Kiedy zaczynasz się odchudzać, czy zastanawiasz się nad tym dokąd właściwie zmierzasz? Jaki jest cel podróży, w którą właśnie wyruszasz?

Co przychodzi Ci na myśl gdy słyszysz takie pytania? Jakie pojawiają się myśli, jakie obrazy? Jakie masz skojarzenia? Niektórzy widzą metę jak na zakończenie wyścigu. Niektórzy widzą szczyt góry, na którą trzeba się było wspiąć. Niektórzy nie widzą żadnego końcowego etapu, ale drogę. Dla niektórych to droga do celu, dla innych sama droga jest celem. Czasem to droga w dół, czasem w górę, czasem kręta i wyboista, albo prosta i bez przeszkód. Możliwości jest wiele.

Zabawa w…

Być może zastanawiasz po co w ogóle te rozważania. Po to, aby zwrócić Twoją uwagę na to jak istotne są skojarzenia i przekonania, ponieważ one mogą Ci pomagać i ułatwiać osiągnięcie wymarzonej sylwetki, albo mogą również to utrudniać, a niekiedy nawet uniemożliwiać. Niełatwo jest uświadomić sobie wszystkie nasze przekonania na temat odchudzania, nadwagi, itd., gdyż potrafią być głęboko ukryte.

Możemy do tego podejść bardzo poważnie, ale możemy też wykonać ćwiczenie, które potraktujemy jako zabawę w skojarzenia. Gdy mowa o odchudzaniu/redukcji masy ciała, co jest Twoim celem? Czy ten cel jest jasny, ciemny, kolorowy, wyraźny, niewyraźny, nieruchomy, ciężki, lekki…? Czy kojarzy się z jakimś symbolem, np. wspomnianą już metą lub szczytem góry lub czymś jeszcze innym? Czy jesteś w stanie zobaczyć siebie po osiągnięciu celu? Widzisz swoją sylwetkę całą, część, a może wcale? Jakie pojawiają się emocje/uczucia? Przyjemne, radosne, a może obojętne, a może pojawia się obawa, niedowierzanie lub coś jeszcze innego?

Czuję…

Jeden ze sposobów sprawdzenia czy zmierzasz we właściwym kierunku polega na tym, aby wyobrazić sobie to, dokąd zmierzasz, do czego dążysz, a następnie „poczuć to”, jak gdyby cel został osiągnięty. Jeśli jest to przyjemne (np. wywołuje szczery uśmiech, radość lub w inny sposób rozpoznajesz, że to dla Ciebie dobre), może to oznaczać, że kierunek jest właściwy dla Ciebie. Zazwyczaj cel także jest wtedy właściwy (niektóre osoby czują, że ich ciało i umysł wręcz „wyrywają się”, aby tam dotrzeć). Praktyka pokazuje, że cel warto jeszcze „doszlifować”, niekiedy warto wydzielić z dużego celu mały cel, który łatwiej jest osiągnąć (wrócimy do tej kwestii w dalszych częściach).

Wskazówka

A co w przypadku, jeśli nie jesteś w stanie zobaczyć, usłyszeć, ani poczuć swojego celu? Albo jeśli wzbudza w Tobie nieprzyjemne emocje? Być może cel został Ci narzucony, być może narzuciłaś sobie zbyt wysoką poprzeczkę, być może istnieje jakaś przeszkoda na drodze do celu i trzeba się tą przeszkodą zająć. U każdego powód może być inny, nie ma uniwersalnej recepty. Jednak warto przeznaczyć trochę czasu dla samej siebie, aby wsłuchać się w siebie i znaleźć te odpowiedzi. Pamiętaj: bardzo dobrze, że robisz to teraz. Gdybyś zorientowała się w połowie drogi, że idziesz do niewłaściwego celu, byłoby Ci trudniej, straciłabyś dużo czasu i wysiłku. Dlatego lepiej zorientować się na starcie, aby móc w porę zmodyfikować kierunek i cel.

Zanim wyruszysz w podróż do wymarzonej sylwetki, sprawdź więc czy wiesz dokąd zmierzasz i czy perspektywa dotarcia do celu jest dla Ciebie korzystna. Jeśli będziesz wiedzieć dokąd chcesz dojść, łatwiej będzie wybrać właściwą dla Ciebie drogę, która Cię tam doprowadzi.

AUTHOR

Katarzyna Miciuła

All stories by: Katarzyna Miciuła

Leave a Reply

Your email address will not be published.